Mieszkanie w akademiku.

anna_
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 16290
Rejestracja: 26 lis 2008, o 20:14
Płeć: Kobieta
Podziękował: 27 razy
Pomógł: 3232 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: anna_ » 27 gru 2012, o 19:50

Mieszkałam w akademiku przez 5 lat.
Uważam, że studiowanie i mieszkanie w wynajętym mieszkaniu to żadna frajda.
Jak studiować, to tylko poza miejscem zamieszkania i z zakwaterowaniem tylko i wyłącznie w akademiku.
Rekrutacja Instytut Matematyczny, Uniwersytet Wrocławski (gif)

Panda
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 342
Rejestracja: 31 maja 2008, o 19:44
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Radom
Podziękował: 26 razy
Pomógł: 28 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: Panda » 27 gru 2012, o 20:15

Można mieszkać w akademiku dla frajdy, a można w wynajętym mieszkaniu, żeby mieć spokój i lepsze warunki do studiowania (tak to widzę). To drugie wydaje mi się bardziej przyszłościowe.

miodzio1988

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: miodzio1988 » 27 gru 2012, o 20:22

W akademiku też są świetne warunki do studiowania. Masz znajomych najczęściej z kierunku z którymi możesz się uczyć np. Z imprezami ciągłymi też nie ma problemu. Nikt Ci w pokoju imprezy nie zrobi albo pod pokojem

Awatar użytkownika
Frey
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 3296
Rejestracja: 11 paź 2008, o 18:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Skierniewice
Podziękował: 47 razy
Pomógł: 243 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: Frey » 27 gru 2012, o 23:35

"Lepsze warunki do studiowania". Czy ja wiem, mi się podobało, gdy mogłem zawsze pójść do sąsiadek i wziąć notatki z całego semestru To były świetne warunki do studiowania.

Kanodelo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1267
Rejestracja: 1 kwie 2011, o 11:37
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Malbork
Podziękował: 419 razy
Pomógł: 114 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: Kanodelo » 27 gru 2012, o 23:41

Ja mieszkałem przez rok w akademiku,potem się okazało że mam dwie poprawki we wrześniu i ogólnie cały rok zawaliłem, więc sie przeniosłem i teraz wynajmuje mieszkanie.

miodzio1988

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: miodzio1988 » 27 gru 2012, o 23:45

Wow. Bo miało to wielki związek na pewno. A ja nie miałem września i mieszkałem w akademiku. O czym to świadczy?

Awatar użytkownika
Frey
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 3296
Rejestracja: 11 paź 2008, o 18:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Skierniewice
Podziękował: 47 razy
Pomógł: 243 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: Frey » 27 gru 2012, o 23:50

miodzio1988, to jest logiczny związek przyczynowo skutkowy. Na zasadzie:

Poleciłeś mieszkanie w akademiku (ja zresztą też), następnie ktoś zaczynający studia przeczyta te wpisy na forum. Zamieszka w akademiku i bahh mam poprawki. No to jest chyba jasne, że to nasza wina, że on/ona ma te poprawki.

Case closed

miodzio1988

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: miodzio1988 » 28 gru 2012, o 00:00

No to prawda, jest to logiczne
więc sie przeniosłem i teraz wynajmuje mieszkanie.
Ale nie napisał, że mu lepiej idzie Ogólnie to nawet sylwka spędzam w akademiku w tym roku, więc dziwię się, że ludzie się tak na akademiki burzą

Jakby co zapraszam. Z minimum 60 osób będzie na dwa pokoje i korytarz, więc będzie ciepło i ciasno (tak jak najbardziej lubię ;])

Kanodelo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1267
Rejestracja: 1 kwie 2011, o 11:37
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Malbork
Podziękował: 419 razy
Pomógł: 114 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: Kanodelo » 28 gru 2012, o 00:02

Poprostu jak mieszkałem w akademiku to chodziłem cały czas na imprezy, olałem pierwszy rok studiów bo myślałem że jakoś zdam, a potem jak miałem wrzesień to dopiero stwierdziłem że trzeba sie za siebie wziąść. Była to niewątpliwie moja wina. A potem na drugim roku musiałem to wszystko nadrabiać, uczyłem sie jak głupi od podstaw analizy, algebry, matmy dyskretnej itd, nikomu tego nie polecam.

miodzio1988

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: miodzio1988 » 28 gru 2012, o 00:05

nikomu tego nie polecam.
Czego? Olewania studiów?

Kanodelo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1267
Rejestracja: 1 kwie 2011, o 11:37
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Malbork
Podziękował: 419 razy
Pomógł: 114 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: Kanodelo » 28 gru 2012, o 00:09

Też, ale bardziej chodziło o odpuszczenie sobie na pierwszym roku,bo potem ma się tyły i trzeba to wszystko nadrabiać, a w między czasie robić jeszcze to co jest na bieżąco.

miodzio1988

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: miodzio1988 » 28 gru 2012, o 00:10

no to jaki to ma związek z akademikiem? Ogólnie "fajna" historia, ale sam dałeś ciała i akademik nie miał na wpływu.

Kanodelo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1267
Rejestracja: 1 kwie 2011, o 11:37
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Malbork
Podziękował: 419 razy
Pomógł: 114 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: Kanodelo » 28 gru 2012, o 00:18

No właśnie miał, bo ciągle ktoś robił jakąś impreze w akademiku i głupio było nie przyjść, więc cały czas imprezowałem i nie robiłem poza tym prawie nic.Teraz jak wynajmuje mieszkanie, to nie mam codzienie imprezy w pokoju więc mam więcej czasu na naukę i dzięki temu na drugim roku miałem wiele lepsze wyniki i żadnej poprawki.

miodzio1988

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: miodzio1988 » 28 gru 2012, o 00:19

głupio było nie przyjść,
Twoja wina tylko i wyłącznie

Panda
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 342
Rejestracja: 31 maja 2008, o 19:44
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Radom
Podziękował: 26 razy
Pomógł: 28 razy

Mieszkanie w akademiku.

Post autor: Panda » 28 gru 2012, o 01:27

miodzio1988 pisze:
głupio było nie przyjść,
Twoja wina tylko i wyłącznie
Ale to, co powiedział to dobry argument dla każdego, kto się może obawiać, że imprezowość akademika źle wpłynie na jego zapał, żeby nie sprawdzać tego
Szczególnie, że sporo może zależeć od pierwszego roku (jak i każdego następnego), jeśli liczymy na stypendium zamawiane.
Mieszkanie wydaje mi się lepiej tutaj wypadać - nie ma imprez w okolicy, nie oglądamy się też tak na innych i to, co i ile robią, i może łatwiej wtedy o motywację do lepszych wyników.

Wiadomo, mówi się, że jak ktoś ma się uczyć to się będzie uczyć, jak nie ma to nie będzie, wszystko i tak zależy od nas itp itd, a jak już jest "po ptokach" to nie ma co zwalać na inne rzeczy.
Ale nieprawda, że przeróżne bodźce zewnętrzne, np. wpływy społeczne nie mają związku z tym, jak nam idą studia. I że nei warto tego wszystkiego rozważać.

ODPOWIEDZ