Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

miodzio1988

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: miodzio1988 » 25 cze 2011, o 12:36

Żartujesz ?! Jakby nawet to i tak się nikt nie przyzna, że tak było
I ten fakt Ci sprawia radość? Ja bym się wstydził na takie studia iść, gdzie biorą każdego.
Muszę się przyznać, ale to jest i tak dobry wynik (tak myślę), w ogóle się nie uczyłam do żadnej matury tak z marszu... wszystko
Gratuluję, będziesz świetnym wzorem do naśladowania. Jeszcze więcej emotów bym używał na Twoim miejscu. Wtedy, bez czytania, rozróżnię Twoje posty od np postów Pana Jana
Ostatnio zmieniony 25 cze 2011, o 15:45 przez Althorion, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Posty zostały wiedzielone z innego tematu, gdyż dyskusja stałą się niestosowana i zboczyła z tematu.
Rekrutacja Instytut Matematyczny, Uniwersytet Wrocławski (gif)

wszamol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 490
Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 64 razy

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: wszamol » 25 cze 2011, o 12:43

miodzio1988 pisze:Ja bym się wstydził na takie studia iść, gdzie biorą każdego.
Nie wiem czy jest powód do wstydu studiując np. matematykę, czy TCS (informatyka analityczna) na UJ.

miodzio1988

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: miodzio1988 » 25 cze 2011, o 12:48

Jest, jeśli próg był zerowy. To tak jakby chodzić z super laską, która rozchyla nogi dla każdego. Niby fajnie to z boku wygląda ( chodzi z super laską), ale każdy mógłby z nią chodzić....

wszamol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 490
Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 64 razy

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: wszamol » 25 cze 2011, o 12:52

Bez sensu porównanie. Studiujesz na PW dla lansu, czy żeby zdobyć konkretną wiedzę?

miodzio1988

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: miodzio1988 » 25 cze 2011, o 12:56

Bez sensu porównanie.
Bo?
Studiujesz na PW dla lansu, czy żeby zdobyć konkretną wiedzę?
Oczywiście, dla konkretnej wiedzy. Ale jednak czułbym się fatalnie, gdybym wiedział, że studiuje ze mną osobą, która np zdała matmę na 30 % i chce niby nauczać innych. Zerowy próg to jest powód do wstydu. Oczywiście, uczelnie chcą mieć jak najwięcej studentów. Rozumiem zachowanie uczelni. Ale wyboru studenta, żeby iść na takie studia już nie.

wszamol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 490
Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 64 razy

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: wszamol » 25 cze 2011, o 13:02

miodzio1988 pisze:
Bez sensu porównanie.
Bo?
Bo nijak nie mogę odnieść tego do studiów. Ok, dostać może się każdy, ale niewielu kończy dany kierunek, więc w czym problem?
miodzio1988 pisze:Oczywiście, dla konkretnej wiedzy. Ale jednak czułbym się fatalnie, gdybym wiedział, że studiuje ze mną osobą, która np zdała matmę na 30 % i chce niby nauczać innych.
Może źle mi się wydaje, ale myślałem, że obecna matura nie jest dla Ciebie wyznacznikiem wiedzy matematycznej. A jeśli dana osoba jest naprawdę słaba to patrz wyżej - raz dwa wyleci z roku.
miodzio1988 pisze:Zerowy próg to jest powód do wstydu. Oczywiście, uczelnie chcą mieć jak najwięcej studentów. To rozumiem- zachowanie uczelni. Ale wyboru studenta, żeby iść na takie studia już nie.
W takim razie masa ścisłych kierunków na różnych uczelniach to powód do wstydu, z kolei studiowanie zarządzania czy innych cudów na UW to coś, bo próg jest wysoki. Sorry, ale ja tego tak nie widzę. Tym bardziej, że te dwa konkretne kierunki które przytoczyłem są na naprawdę wysokim poziomie i odnoszą liczne sukcesy

sixsixsix
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 29 sty 2011, o 22:14
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: skad?

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: sixsixsix » 25 cze 2011, o 13:06

aha, czyli wyznacznikiem [usunięto] jest prog na dany kierunek. juz wiem jak wybrac najlepsze studia.
Ostatnio zmieniony 1 paź 2011, o 00:32 przez ares41, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Punkt II.5 Regulaminu.

miodzio1988

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: miodzio1988 » 25 cze 2011, o 13:11

Bo nijak nie mogę odnieść tego do studiów. Ok, dostać może się każdy, ale niewielu kończy dany kierunek, więc w czym problem?
A to nie moja wina, że Ty nie widzisz istoty tego porównania ;]
Może źle mi się wydaje, ale myślałem, że obecna matura nie jest dla Ciebie wyznacznikiem wiedzy matematycznej.
Jak ktoś pisze na 30 % to jest idealnym wyznacznikiem ;]
W takim razie masa ścisłych kierunków na różnych uczelniach to powód do wstydu, z kolei studiowanie zarządzania czy innych cudów na UW to coś, bo próg jest wysoki.
Zgadza się. Ścisły kierunek od razu nie oznacza dobrego kierunku. Mówisz o wysokości progu. Ok. Ale niech ten próg będzie. A nie żałosne zero.
aha, czyli wyznacznikiem ******** jest prog na dany kierunek. juz wiem jak wybrac najlepsze studia
Nie. Tak samo jak z maturą masz. Ktoś stuknie 90 % z matury to nic tak naprawdę nie znaczy. Ale jak stuknie 2% to już możemy coś o takiej osobie powiedzieć, nie? ;]

Jeszcze raz przytoczę słowa bardzo mądrego człowieka, który rozwalił w tym roku sesję:
. Oczywiście, uczelnie chcą mieć jak najwięcej studentów. Rozumiem zachowanie uczelni. Ale wyboru studenta, żeby iść na takie studia już nie.
Dla mnie iść na studia bez progu to tak jakby zdać egzamin, gdzie na zaliczenie wystarczyło tylko podpisać kartkę. Mam nadzieję, że takie porównanie zostanie zrozumiane

sixsixsix
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 29 sty 2011, o 22:14
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: skad?

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: sixsixsix » 25 cze 2011, o 13:16

ok, moze masz troche racji. ale niektóre kierunki nie maja progu bo są mało popularne i interesują niewiele ludzi. ale to nie musi od razu oznaczać, że poziom nauczania będzie niski. nie trzeba według mnie od razu traktować rekrutacji na studia jako jakieś wyzwanie. jeśli chcę iść na kierunek gdzie próg jest niski to mam zrezygnować bo to wstyd? nawet jeśli mnie interesuje i program nauczania mi pasuje? jeśli już mówimy o UJ to i tak połowa osób odpadnie po pół roku więc w czym problem?

EDIT/ jesli chodzi o to Twoje porownanie z poprzedniej strony to, owszem, jest troche bez sensu. gdybys dopisal ze ta kobieta mówi od razu papa po pierwszym razie gdy partner nie jest wystarczajaco dobry to by mialo troche wiecej sensu.

wszamol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 490
Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 64 razy

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: wszamol » 25 cze 2011, o 13:21

miodzio1988 pisze:A to nie moja wina, że Ty nie widzisz istoty tego porównania ;]
Nom, masz tak zawiłe metafory, że nie wiadomo o co chodzi ;p
miodzio1988 pisze:Jak ktoś pisze na 30 % to jest idealnym wyznacznikiem ;]
Yhym, czyli raz jest dobrym wyznacznikiem, a raz złym, rozumiem, dostosowujemy poglądy do dyskusji, ładnie ładnie.
miodzio1988 pisze:Zgadza się. Ścisły kierunek od razu nie oznacza dobrego kierunku. Mówisz o wysokości progu. Ok. Ale niech ten próg będzie. A nie żałosne zero.
Jak to niektórzy muszą się dowartościować, żeby wiedzieć że coś znaczą Jestem na kierunku na którym nie było progu, jestem nikim ;/
miodzio1988 pisze:Nie. Tak samo jak z maturą masz. Ktoś stuknie 90 % z matury to nic tak naprawdę nie znaczy. Ale jak stuknie 2% to już możemy coś o takiej osobie powiedzieć, nie? ;]
No pewnie, że możemy coś powiedzieć, zależy jakiego argumentu wymaga aktualnie dyskusja ;p
miodzio1988 pisze:Dla mnie iść na studia bez progu to tak jakby zdać egzamin, gdzie na zaliczenie wystarczyło tylko podpisać kartkę. Mam nadzieję, że takie porównanie zostanie zrozumiane
Ooo, tu było wprost, chyba zrozumiałem. Tyle, że iść na studia, a je skończyć to są dwie różne rzeczy (ale chyba nie dla wszystkich).

Szkoda też, że wybiórczo odnosisz się do moich postów, chciałbym zobaczyć, jak podważasz poziom wymienionych przeze mnie kierunków ;p

miodzio1988

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: miodzio1988 » 25 cze 2011, o 13:29

ale niektóre kierunki nie maja progu bo są mało popularne i interesują niewiele ludzi.
Matma jest mało popularna? Jakoś nie widziałem, żeby na PW albo UW świeciły pustki.
ale to nie musi od razu oznaczać, że poziom nauczania będzie niski
A napisałem gdzieś coś takiego? Zacytuj.
nie trzeba według mnie od razu traktować rekrutacji na studia jako jakieś wyzwanie.
A wg mnie trzeba. Wszak, to troszkę pokazuje ile jest "warty" taki maturzysta.
jeśli chcę iść na kierunek gdzie próg jest niski to mam zrezygnować bo to wstyd?
Nie. Twój wybór. Ja np na taki kierunek bym nie poszedł.
nawet jeśli mnie interesuje i program nauczania mi pasuje?
Nie oszukujmy się, ale przed wyborem studiów guzik wiesz o programie tych studiów i guzik wiesz jaki tam poziom jest. Jeśli swoją wiedzę czerpiesz ze śmiesznych reklam uczelni (typu opis danego kierunku) to gratuluję
jeśli już mówimy o UJ to i tak połowa osób odpadnie po pół roku więc w czym problem?
Ja żadnego problemu nie mam
Yhym, czyli raz jest dobrym wyznacznikiem, a raz złym, rozumiem, dostosowujemy poglądy do dyskusji, ładnie ładnie.
Wow....dziwi mnie jak prostych rzeczy nie rozumiesz. Już tłumaczę. Matura jest to egzamin prosty. Jeśli dany osobnik zdobywa z tego egzaminu 2 % to niestety, ale dużo ten osobnik nie myśli. Jest w tym przypadku wyznacznikiem. Jeśli dana osoba zdobywa 90 % to słaby jest to wyznacznik. Dlaczego? Bo jest to za prosty egzamin.
Jak to niektórzy muszą się dowartościować, żeby wiedzieć że coś znaczą Jestem na kierunku na którym nie było progu, jestem nikim ;/
A tak gdzieś napisałem? W którym miejscu? No jakieś kompleksy chłopie masz, bo ja nic takiego nie pisałem. Mi osobiście byłoby wstyd iść na takie studia. Ty sobie możesz robić co chcesz.
Szkoda też, że wybiórczo odnosisz się do moich postów, chciałbym zobaczyć, jak podważasz poziom wymienionych przeze mnie kierunków ;p
A chociaż słowem się wypowiedziałem na temat poziomu na tych Twoich studiach? Schowaj kompleksy do kieszeni i zacytuj mnie jak możesz

wszamol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 490
Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 64 razy

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: wszamol » 25 cze 2011, o 13:32

Mówisz, że mam kompleksy, a to dla Ciebie ważne jest by studia miały próg, bo inaczej będzie CI wstyd, ciekawe

I kolejna sprawa: skoro nie mówisz, że na danych studiach poziom musi być niski, to czego się wstydzić? Wydaje mi się, że gubisz się w zeznaniach troszkę ;p

miodzio1988

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: miodzio1988 » 25 cze 2011, o 13:34

Mówisz, że mam kompleksy, a to dla Ciebie ważne jest by studia miały próg, bo inaczej będzie CI wstyd, ciekawe
No straszny to jest dla mnie wstyd. Dostać się na studia za to, że się złożyło tylko papiery? No bardzo ambitnie
skoro nie mówisz, że na danych studiach poziom wcale nie musi być niski, to czego się wstydzić.
Zerowego progu. Patrz porównanie z egzaminem.
Wydaje mi się, że gubisz się w zeznaniach troszkę ;p
Masz rację. Wydaje Ci się ;]

adner
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 635
Rejestracja: 7 lut 2008, o 19:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Białystok / Warszawa
Podziękował: 27 razy
Pomógł: 63 razy

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: adner » 25 cze 2011, o 13:41

Ja mam wrażenie, że matura to wyznacznik opanowania wiedzy i umiejętności wymaganych przez osoby układające ten egzamin, czyli tego, co licealista wiedzieć i umieć powinien. To, że dla 1% uczniów może to być wyznacznik niewymierny z jakiegoś powodu(a to umysł zbyt światły by się przyłożyć do obliczeń a to pogoda zła a to coś tam) nie oznacza, że tak jest dla wszystkich. Znakomitą większość uczniów liceum ten egzamin różnicuje w dobrym stopniu.

Co do niskich progów, to chyba tylko osoba z jakimś wybujałym ego może stwierdzić, że wstyd byłoby się uczyć na kierunku z zerowym progiem. Nie wszystkich stać na studiowanie ileśset kilometrów od domu(tylko dlatego, by czuć się "elitarnym" i zaspokoić kompleksy) i jeżeli ktoś jest faktycznie pasjonatem danej dziedziny to i będąc w grupie za przeproszeniem osłów sobie poradzi i powiem więcej: może przez swoje normalne podejście do życia sobie lepiej poradzi niż taki wielki pan z nadętym ego i wyobrażeniem o swojej wspaniałości.

wszamol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 490
Rejestracja: 7 maja 2009, o 22:01
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 64 razy

Czy studia na uczelni bez progów to wstyd?

Post autor: wszamol » 25 cze 2011, o 13:42

miodzio1988 pisze:No straszny to jest dla mnie wstyd. Dostać się na studia za to, że się złożyło tylko papiery? No bardzo ambitnie
Czyli jednak to Ty masz kompleksy, skoro tak się dowartościować chcesz
miodzio1988 pisze:Zerowego progu. Patrz porównanie z egzaminem.
Czyli poziom może być ten sam jak na innych uczelniach z wysokim progiem, ale wszystko rozbija się o jakieś płytkie ambicje i zaspokojenie swojego ego
miodzio1988 pisze:Masz rację. Wydaje Ci się ;]
Jak zaczynałem polemikę z Tobą to wiedziałem, że do niczego nie dojdziemy, ale akurat mam trochę czasu i lubię czytać Twoje "cięte" riposty Oczywiście nie mogę zabronić Ci żyć w błędzie na dany temat

Zablokowany