Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 28 cze 2020, o 11:24

Kto to Emalienko? Pierwsze słyszę.
Fiodor Jemieljanienko

https://www.youtube.com/watch?v=5ivjn4zETUM

Dla mnie prawdziwy mistrz jego walki ogląda się z przyjemnością, samą szybkością i sprytem powalał przeciwników , też nie pamiętam że musiał ubierać tęczowe szmaty lub sukienki, nie musiał tańczyć z gwiazdami ani nie musiał udzielać bzdurnych wypowiedzi aby zaistnnieć ale w tym co robił był świetny, niepokonany , kariera się skończyła ale pamięć chlubna zostaje...(szacun wielki)...

Jednak przypominam, że Kolbe był Świętym człowiekiem a protokoły Mędrców Syjonu to szczera prawda opisująca jak napradę było z żydami...

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 28 cze 2020, o 11:40

https://www.youtube.com/watch?v=hIoeyT8GnPg

To link dla tych co nie wierzą w gigantów w tym linku jest ostateczne rozwiązanie tej kwestii oraz cios w serce dla niedowiarków, radzę się zapoznać.
Ciekawe czy człowiek starożytny zadawałby sobie trud aby opisywać nie fakty lecz wyimaginowane kwestie...

Ten link to ostateczny cios mieczem dla Slupa..., po tym uderzeniu cała Twoja ( i wasza) wyimaginowana konstrukcja historyczna rozsypuje się w pył i proch...

Awatar użytkownika
Slup
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 419
Rejestracja: 27 maja 2016, o 20:49
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 17 razy
Pomógł: 132 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Slup » 28 cze 2020, o 13:10

Premislav pisze:
27 cze 2020, o 10:58
I tu się mylisz (większość tego, co tu piszemy, to kwestia opinii, to chyba nie bardzo). Jest to błąd wieloczynnikowy, ale może poprzestanę na zasygnalizowaniu kilku kwestii.
Zarówno dostępny sprzęt medyczny, jak i wynagrodzenie lekarzy pozostają na niskim poziomie, a w innych krajach to się poprawia, a to jest motywacja do emigracji. Mniej specjalistów chyba trochę pogarsza sprawę.
Do tego rację ma Niepokonana: społeczeństwo polskie starzeje się, seniorzy zaś częściej chorują i w większym stopniu korzystają ze służby zdrowia. Nakłady zaś pozostają na podobnym poziomie.
Pozostaję przy swoim zdaniu. Jestem otwarty na argumenty, ale sprawdziłem pewne fakty.
W 2015 roku wydawaliśmy na służbę zdrowia 4,5% PKB. Obecnie to około 5% PKB. Do tego należy dodać, że w latach 2015-2020 w Polsce PKB realnie wzrosło. Oznacza to, że nakłady na służbę zdrowia znacząco wzrosły w tych latach.
Według danych OECD przed wejściem Polski do UE na tysiąc mieszkańców przypadało 2.43 lekarzy. W pierwszych latach po wejściu do UE w wyniku wyjazdów lekarzy ta liczba spadła do 2,14. W latach 2008-2016 zanotowano pewien niewielki wzrost do 2.42. W 2017 nastąpił niewielki spadek do 2,38. Teza propagandowa, że lekarzy za rządów PIS jest jakoś znacznie mniej, jest dosyć naciągana. Najwięcej lekarzy wyjechało po wejściu do UE - spadek z 2,42 do 2,14.
W tym roku 70 lat kończy rocznik 1950, a więc osoby urodzone w trakcie powojennego wyżu demograficznego. Tymczasem lata 60-te i 70-te ubiegłego wieku to okres niżu demograficznego. Stąd w tej dekadzie mamy więcej osób starszych, ale ten problem nie będzie się pogłębiał. Wraz z wymieraniem pokolenia urodzonego w latach1940-1960 liczba seniorów będzie maleć. Najprawdopodobniej największy problem czeka nas w latach 50-tych XXI wieku, bo wtedy w okolicach 70-tki będzie pokolenie wyżu demograficznego lat 80-tych.
Premislav pisze:
27 cze 2020, o 10:58
Taki przykładzik. Nie wiem, czy pamiętasz taki postulat: https://www.newsweek.pl/swiat/europa-dw ... ci/jq8rspd


Nic z tego nie wyszło i już raczej nie wyjdzie.
Premislav pisze:
27 cze 2020, o 10:58
Ponadto Polska jest coraz bardziej osamotniona w UE pod tym względem, że nie ma za bardzo państw, z którymi byśmy ściśle współpracowali w celu forsowania wspólnych interesów w Unii (no, poza Węgrami, ale to też nie zawsze, por. 1:27).


To nie jest takie oczywiste. Natomiast dużym ciosem dla polskich interesów było wyjście Wielkiej Brytanii z UE. To nasz drugi partner handlowy i był to ważny sojusznik polityczny w ramach UE. Tusk się do Brexitu przyczynił, chociaż oczywiście jego wpływ na całą sytuację był marginalny. Wielką Brytanię z UE chcieli po prostu usunąć Niemcy, a Tusk i reszta tylko realizowali niemiecki interes.
Moim zdaniem polityka uległości wobec Niemiec prowadzona w celu uzyskiwania maksimum korzyści dla Polski jest możliwa teoretycznie, ale w praktyce wymaga zbyt dużych kompetencji.
Premislav pisze:
27 cze 2020, o 10:58
Państwo nie posiada pieniędzy podatników w sensie własności prywatnej, co najwyżej nimi dysponuje. Aczkolwiek może to kwestia mojego podejścia do własności w ogóle, a własności prywatnej w szczególności. Można coś odziedziczyć, wypracować, zawłaszczyć rzecz do nikogo nienależącą bez użycia agresji i wówczas można mówić o własności prywatnej. Natomiast owoce wymuszenia czy kradzieży nie spełniają moich kryteriów własności prywatnej. Podatki są wymuszeniem.
Problem polega na tym, że można uważać, że własność prywatna nie jest czymś obiektywnym tylko skonstruowanym kulturowo, społecznie i prawnie.
Premislav pisze:
27 cze 2020, o 10:58
@kwestia człowieka sowieckiego:
Każdy tradycjonalista i katolik, który uważa swój model życia za bezwzględnie najlepszy dla każdego i życzy sobie forsowania go w działaniach państwa, a także patrzy na społeczeństwo przez pryzmat grup (typu: ktoś na Paradzie Równości coś zrobił, to wina całego „lewactwa" i LGBT) spełnia warunek kolektywizmu z definicji homo sovieticusa. A to jest duża część twardego elektoratu PiS.
Równie dobrze mógłbym zastosować Twój argument do wyborcy KO. Byłoby to oparte (podobnie jak Twój argument wyżej) na spekulacji. Otóż wielu wyborców KO, to mieszkańcy dużych ośrodków miejskich, którzy uważają, że idee postępowe, europejskość, liberalizm w sferze obyczajowej są bezwzględnie najlepsze, a przywiązanie do tradycji, patriotyzm to przejaw ciemnoty i którzy dodatkowo wszystkie wypowiedzi homofobiczne poszczególnych przedstawicieli klasy ludowej rozciągają na całą tę klasę. Zatem duża część twardego elektoratu KO spełnia warunek kolektywizmu z definicji homo sovieticusa. Powyższe jest dowodem na to, że przy odpowiednim postawieniu sprawy niemal każda grupa społeczna, którą wyróżnia pewna wspólnota poglądów i opozycja wobec pozostałych grup, które tych poglądów nie podzielają, spełnia ten warunek. Wskazuje to na wielką użyteczność pojęcia człowieka sowieckiego przy wytwarzaniu makulatury socjologicznej, publicystycznej i w zastosowaniach propagandowych. Poza nimi to pojęcie prawie niczego nie wyjaśnia lecz raczej daje pozór wyjaśnienia i płynące stąd dobre samopoczucie.
Premislav pisze:
27 cze 2020, o 10:58
Jednak w tym cytacie, choć to znowu poboczna kwestia, pokazałeś brak pewnego zorientowania w kwestiach prawnych (bądź po prostu zbagatelizowałeś sprawę). Nie masz żadnego obowiązku w ogóle tym się interesować, nie używaj jednak, proszę, niewiedzy bądź lekceważenia w charakterze argumentu. Być może niecelowo pominąłeś np. kwestię dziedziczenia w takich związkach (argument, że nieformalne związki heteroseksualne też mają ten problem nie działa, bo osoby w takich związkach mają możliwość ich sformalizowania), ponadto zaś akt notarialny obowiązuje jedynie w kraju, w którym został podpisany.
W teorii oraz w praktyce prawnej nie ma przeszkód, by majątek dziedziczyła dowolna osoba wskazana przez zmarłego - również niespokrewniona i nieskoligacona. Jedyny problem polega na tym, że jeśli ta wskazana osoba nie była związana z nim więzami rodzinnymi, to obowiązuje podatek od spadku. Celowo mówiłem o przywilejach podatkowych, bo dziedziczenie majątku przez współmałżonka jest (przez brak podatku spadkowego) właśnie przywilejem podatkowym.
Premislav pisze:
27 cze 2020, o 10:58
Zresztą, jak pisałem, ta dyskusja od początku niczemu nie służy; mamy różne zestawy aksjomatów, możemy co najwyżej zrozumieć tę różnicę,
W wielu sprawach nie wiem, na czym polega różnica. Akurat w kwestii własności prywatnej ją rozumiem. Zresztą ja w wcale nie jest pewny, że co do tej kwestii się nie zgadzamy. Przedstawiłem tylko pewien nieortodoksyjny pogląd (moim zdaniem na pierwszy rzut oka spójny i całkiem uprawniony) na naturę własności prywatnej.
Premislav pisze:
27 cze 2020, o 10:58
Myślałem niegdyś, że istnieje pewna oś porozumienia na gruncie konserwatyzmu ewolucyjnego, jednakowoż skoro przedstawiłeś (mogę wygrzebać cytaty) postulat związków partnerskich jako właściwie rewolucyjny na gruncie polskim, to myliłem się w tym względzie.
W takim razie muszę przyznać, że to nie była zbyt udana wypowiedź. Wydaje mi się, że małżeństwa jednopłciowe wymagają poważnego zastanowienia, bo jest to rozszerzenie pewnego przywileju. Nie jestem im jednak przeciwny z zasady i absolutnie. Obawiam się też, że temat niesie bardzo duże pokłady emocji i nikt nie będzie brał pod uwagę tego rodzaju argumentów. Natomiast związki partnerskie byłyby pewnie wstrząsem dla społeczeństwa, ale uważam, że byłyby pożądanym rozwiązaniem. Nie jestem za tym, żeby utrudniać ludziom życie.

krl
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 504
Rejestracja: 10 lis 2009, o 22:39
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Pomógł: 107 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: krl » 28 cze 2020, o 14:36

Slup pisze:
28 cze 2020, o 13:42
Przedstawiłem tylko pewien nieortodoksyjny pogląd (moim zdaniem na pierwszy rzut oka spójny i całkiem uprawniony) na naturę własności prywatnej.
Nieortodoksyjny? Raczej marksistowski, i dość popularny w świecie.
Link do filmu z mojego poprzedniego postu w moim zamierzeniu miał być też komentarzem do wymiany postów między Premislavem i Slupem.

Awatar użytkownika
Slup
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 419
Rejestracja: 27 maja 2016, o 20:49
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 17 razy
Pomógł: 132 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Slup » 28 cze 2020, o 16:20

krl pisze:
28 cze 2020, o 14:36
Nieortodoksyjny? Raczej marksistowski, i dość popularny w świecie.
Nie zgadzam się. Po pierwsze w komunizmie własność prywatna miała przestać istnieć i to nie na drodze dekretów i przymusu tylko drogą naturalnej ewolucji. Po drugie w marksizmie do lat 70-tych ubiegłego wieku nie analizowano w ogóle pojęcia własności prywatnej. W Polsce pierwsze takie analizy z pozycji materializmu historycznego przedstawiła grupa poznańska, której ważnym członkiem był profesor Jacek Tittenbrun. Uznano po prostu, że to pojęcie wymaga poważnych i gruntownych badań socjologicznych opartych o twarde dane historyczne.
Ukryta treść:    

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 28 cze 2020, o 16:29

Po pierwsze w komunizmie własność prywatna miała przestać istnieć i to nie na drodze dekretów i przymusu tylko drogą naturalnej ewolucji.
Na szczęście jest to sprzeczne z prawem naturalnym wolę mieć swój prywatny motocykl niż wspólny ze Slupem...

a4karo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18544
Rejestracja: 15 maja 2011, o 20:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 3141 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: a4karo » 28 cze 2020, o 16:38

Czy się mylę, czy na to samo prawo naturalne powoływali się właściciele chłopów i niewolników

krl
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 504
Rejestracja: 10 lis 2009, o 22:39
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Pomógł: 107 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: krl » 28 cze 2020, o 17:51

Apologeci "prawa naturalnego" i "naturalnych stosunków własności" takich, jakie miały miejsce np. w I i II Rzeczypospolitej, zazwyczaj raczej utożsamiają się z posiadaczami niż z plebsem...
Możliwe, że w marksizmie nie analizowano drobiazgowo pojęcia własności prywatnej. Jednak z samych założeń marksizmu wynika, że wszelkie aspekty struktury społecznej mają swoje źródła kulturowe, biologiczne, a głównie ekonomiczne, nie zaś "nadnaturalne", nie mają żadnej ponadnaturalnej sankcji. Dotyczy to w szczególności moralności (pojęć dobra i zła) oraz własności prywatnej.
Można wspomnieć pracę Engelsa "O pochodzeniu rodziny, prywatnej własności i państwa" z roku 1884.
https://www.marxists.org/archive/marx/w ... /index.htm

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 28 cze 2020, o 19:33

Niestety wystarczy przyłożyć do każdej durnej tezy Lenina czy Marksa jakiś malutki papierek lakmusowy aby przekonać się że są to bzdury, tak jak ja z motocykle wspólnym, który w świecie komunizmu byłby mój i Slupa jak widać to nie działa, tak samo zawsze można do każdej durnej lewackiej teorii wystarczy podać jakiś kontrprzykład, żeby zobaczyć że się to nie sprawdza..., więc szkoda czasu na uczenie się bzdur, które zaprzecza samo życie, a tam gdzie na siłę to wpompowują wychodzą nonsensy...... A jeżeli prawo własności nie jest zgodne z prawem naturalnym to niech mi Slup lub a4karo prześle na konto np. 1000 zł w końcu nie należy przyzwyczajać się do własności materialnej...czekam na pierwsze wpłaty...

a4karo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18544
Rejestracja: 15 maja 2011, o 20:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 3141 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: a4karo » 28 cze 2020, o 19:42

1000 zł to może nie ale parę kajdan i pastę do przemalowania dziuba na czarno chętnie. Może poczujesz jak to jest gdy się nie należy do rasy panów, którą wielbisz

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 28 cze 2020, o 19:50

Po zaakceptowaniu faktu, że rodzina przeszła przez cztery kolejne formy, a teraz jest w piątej, od razu pojawia się pytanie, czy ta forma może być trwała w przyszłości. Jedyną odpowiedzią, jaką można udzielić, jest to, że musi ona postępować wraz z postępem społeczeństwa i zmieniać się wraz ze zmianami społeczeństwa, tak jak miało to miejsce w przeszłości.
To są bzdury Engelsa rodzina jako proces dziejowy, podlegający rewolucji dziejów...

Teraz rodzina przekształca się w pary tęczowe , itd... potem zrówna się z glebą, na końcu ją zaorają , jak już mówiłem szkoda czasu na takie brednie, jedynie definicję rodziny podaje klasyczna nauka Kościoła Katolickiego, ten engelsowy bełkot nawet nie jest wart czytania i analizowania..

To tak jakbym powiedział, że wzrór na deltę trójmianu kwadratowego w przyszłości będzie się zmieniał ( pod wpływem ilorazu inteligencji przyswajających go studentów)...

Z tym to nawet nie można polemizować to chłam i szlam...i nie wiem co jeszcze...

Homoseksualista Engels pisze infantylizmy owinięte w kokon pseudofilozofii...

To pod wpływem przykurczu prostaty...

Dodano po 3 minutach 54 sekundach:
św. Jan Paweł II stwierdza, że Biblia wyraźnie świadczy o tym, że małżeństwo zostało ustanowione przez Boga w akcie stworzenia3. Boży nakaz zaludniania ziemi i czynienia jej sobie poddaną zawiera błogosławieństwo i w ten sposób staje się wręcz zachętą dla człowieka (por. Rdz 1, 28). Pismo Święte mówi o wielkiej wartości związku małżeńskiego, który w swojej naturze jest ściślejszy niż jakikolwiek inny związek rodzinny. Człowiek opuszcza ojca i matkę i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się oni „jednym ciałem” (Rdz 2, 24). W podobnym duchu brzmi nauka Chrystusa Pana o małżeństwie
To jest wykładnia i jedyna prawda to sobie przyswójcie i jeżeli się tego nauczycie i zapamiętacie reszta to tylko bredzenie...

[ciach]

Awatar użytkownika
Premislav
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15010
Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 145 razy
Pomógł: 4974 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Premislav » 28 cze 2020, o 20:44

Slup pisze:Pozostaję przy swoim zdaniu. Jestem otwarty na argumenty, ale sprawdziłem pewne fakty.
W 2015 roku wydawaliśmy na służbę zdrowia 4,5% PKB. Obecnie to około 5% PKB. Do tego należy dodać, że w latach 2015-2020 w Polsce PKB realnie wzrosło. Oznacza to, że nakłady na służbę zdrowia znacząco wzrosły w tych latach.
Według danych OECD przed wejściem Polski do UE na tysiąc mieszkańców przypadało 2.43 lekarzy. W pierwszych latach po wejściu do UE w wyniku wyjazdów lekarzy ta liczba spadła do 2,14. W latach 2008-2016 zanotowano pewien niewielki wzrost do 2.42. W 2017 nastąpił niewielki spadek do 2,38. Teza propagandowa, że lekarzy za rządów PIS jest jakoś znacznie mniej, jest dosyć naciągana. Najwięcej lekarzy wyjechało po wejściu do UE - spadek z 2,42 do 2,14.
W tym roku 70 lat kończy rocznik 1950, a więc osoby urodzone w trakcie powojennego wyżu demograficznego. Tymczasem lata 60-te i 70-te ubiegłego wieku to okres niżu demograficznego. Stąd w tej dekadzie mamy więcej osób starszych, ale ten problem nie będzie się pogłębiał. Wraz z wymieraniem pokolenia urodzonego w latach1940-1960 liczba seniorów będzie maleć. Najprawdopodobniej największy problem czeka nas w latach 50-tych XXI wieku, bo wtedy w okolicach 70-tki będzie pokolenie wyżu demograficznego lat 80-tych.
Nie ma sensu ciągnięcie tego wątku. W kwestii wyjazdów lekarzy masz rację, to przyznaję i chylę kapelusza (acz warto zaznaczyć, że działania ministra Ziobro mogą zwiększyć liczbę wyjazdów – lecz to już wróżby), w kwestii starzejącego się społeczeństwa zupełnie nie (i popełniasz tutaj taki grubaśny błąd, że aż mną rzuca: statystyki zgonów pomiędzy 70. a 80. rokiem życia można z grubsza podejrzeć tu: https://stat.gov.pl/download/gfx/portal ... drowie.pdf, więc to, że w wiek 70+ wchodzi kolejna grupa, nie znaczy, że ta z poprzedniej dekady całkiem, czy nawet w większości znikła), natomiast nie chce mi się nad tym rozwodzić.
Slup pisze:To nie jest takie oczywiste. Natomiast dużym ciosem dla polskich interesów było wyjście Wielkiej Brytanii z UE. To nasz drugi partner handlowy i był to ważny sojusznik polityczny w ramach UE.
O tym między innymi pisałem. Fakt, powinienem to wyszczególnić.
Slup pisze:Równie dobrze mógłbym zastosować Twój argument do wyborcy KO. Byłoby to oparte (podobnie jak Twój argument wyżej) na spekulacji. Otóż wielu wyborców KO, to mieszkańcy dużych ośrodków miejskich, którzy uważają, że idee postępowe, europejskość, liberalizm w sferze obyczajowej są bezwzględnie najlepsze, a przywiązanie do tradycji, patriotyzm to przejaw ciemnoty i którzy dodatkowo wszystkie wypowiedzi homofobiczne poszczególnych przedstawicieli klasy ludowej rozciągają na całą tę klasę. Zatem duża część twardego elektoratu KO spełnia warunek kolektywizmu z definicji homo sovieticusa. Powyższe jest dowodem na to, że przy odpowiednim postawieniu sprawy niemal każda grupa społeczna, którą wyróżnia pewna wspólnota poglądów i opozycja wobec pozostałych grup, które tych poglądów nie podzielają, spełnia ten warunek. Wskazuje to na wielką użyteczność pojęcia człowieka sowieckiego przy wytwarzaniu makulatury socjologicznej, publicystycznej i w zastosowaniach propagandowych. Poza nimi to pojęcie prawie niczego nie wyjaśnia lecz raczej daje pozór wyjaśnienia i płynące stąd dobre samopoczucie.
Pogrubiłem zdanie, z którym się zdecydowanie nie zgadzam i już wyjaśniam, dlaczego tak jest.
Nie każda grupa społeczna, którą wyróżnia pewna wspólnota poglądów i opozycja wobec pozostałych grup, będzie się domagać się narzucenia swojego sposobu życia reszcie ludzi i będzie kolektywizowała ludzi o odmiennych zapatrywaniach (tutaj mam na myśli przypisywanie zbiorowej odpowiedzialności). Aczkolwiek akurat do wykształciuchów glosujących na PO (ja głosowałem na Lewicę i zasuwam w pracy fizycznej, więc się nie liczę :P) i gardzących zwykłopolactwem to kryterium całkiem dobrze się stosuje (a na przykład do libertarian nie, bo są oni indywidualistami).
Reszta OK.
Slup pisze:Problem polega na tym, że można uważać, że własność prywatna nie jest czymś obiektywnym tylko skonstruowanym kulturowo, społecznie i prawnie.
Istnienie własności prywatnej na gruncie konstruktów społecznych i stanowionego prawa nie wyklucza przecież istnienia naturalnej własności prywatnej i jej poczucia. Wszak prawo i konstrukty społeczne bardzo często stanowią odbicie bądź przybliżenie stosunków społecznych i pojęć, jakie wyewoluowały w dziejach ludzkości i były obecne przed tysiącami lat. Nawet dwuletnie dzieci mówią „moja piłka, mój misio". Tutaj nastąpiła sztuczka retoryczna.
arek1357 pisze: Pismo Święte mówi o wielkiej wartości związku małżeńskiego, który w swojej naturze jest ściślejszy niż jakikolwiek inny związek rodzinny.
To jest weryfikowalne, co więcej, jest to ewidentna bzdura. Najsilniejszy i najściślejszy związek rodzinny to związek między matką a dziećmi.

Natomiast „prawo naturalne" w warunkach obecnego społeczeństwa zachodniego to raczej buzzword. Przy czym jasne jest, że dominujący układ w społeczeństwie to matka, ojciec i dzieci (choć rośnie liczba rodzin rozbitych) i nie wiem, czemu uważasz, że zaistnienie innych układów o niewielkiej liczności ma stanowić jakieś zagrożenie.

Dodano po 9 minutach 46 sekundach:
Dzisiaj o osiemnastej kupiłem dżem, a okazało się, że w tym dżemie były nieczystości z oczyszczalni Czajka. Czy mogę to jakoś skutecznie zareklamować?

Awatar użytkownika
Niepokonana
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1023
Rejestracja: 4 sie 2019, o 11:12
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 202 razy
Pomógł: 7 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Niepokonana » 28 cze 2020, o 21:33

Nie ma sensu się odwoływać do wypowiedzi Slupa i Premislava, bo i tak zignorują, żyją teraz we własnym świecie.
a4karo pisze:
28 cze 2020, o 19:42
1000 zł to może nie ale parę kajdan i pastę do przemalowania dziuba na czarno chętnie. Może poczujesz jak to jest gdy się nie należy do rasy panów, którą wielbisz
Panie a4karo, w tej sprawie widzę wielu prawaków podobnych do arka. "Wszyscy mają tak samo źle, ludzie dzielą się tylko na leniwych i pracowitych, jak ktoś chce mieć dobrze, to pracuje a nie płacze o socjal". Ok, arek to arek, ale są ludzie poważni, którzy tak się wypowiadają chociażby rozmówcy na nam zależy. I mnie to przeraża. Mówi taki o ekonomii, wypowiada się mądrze, potem temat schodzi na problemy społeczne i nagle mądry człowiek zaczyna mówić jak skrajny idiota. Oczywiście zakładam, że arek faktycznie tak się zachowuje. Tak tylko sobie narzekam i mówię, dlaczego nie lubię prawaków.

Awatar użytkownika
Slup
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 419
Rejestracja: 27 maja 2016, o 20:49
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 17 razy
Pomógł: 132 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Slup » 28 cze 2020, o 21:34

Premislav pisze:
28 cze 2020, o 20:53
więc to, że w wiek 70+ wchodzi kolejna grupa, nie znaczy, że ta z poprzedniej dekady całkiem, czy nawet w większości znikła), natomiast nie chce mi się nad tym rozwodzić.
W 2030 do grupy osób 70+ nastąpi mniejszy zastrzyk populacji, bo 70 lat skończą roczniki z 1960 roku i późniejsze, które są mniej liczne. Jednocześnie w tej grupie osoby 80-letnie i starsze będą wówczas osobami z wyżu demograficznego z końca lat 40-tych i z początku lat 50-tych. Statystycznie to one będą wymierały w pierwszej kolejności (osoby starsze statystycznie wymierają jako pierwsze). Zatem od 2030 roku (a właściwie już wcześniej) grupa osób 70+ będzie się kurczyć. To miałem na myśli. Nie twierdziłem, że gdy wiek 70+ osiąga jakaś grupa ludzi, to grupa urodzona w poprzedniej dekadzie w większości znikła.
Premislav pisze:
28 cze 2020, o 20:53
Istnienie własności prywatnej na gruncie konstruktów społecznych i stanowionego prawa nie wyklucza przecież istnienia naturalnej własności prywatnej i jej poczucia. Wszak prawo i konstrukty społeczne bardzo często stanowią odbicie bądź przybliżenie stosunków społecznych i pojęć, jakie wyewoluowały w dziejach ludzkości i były obecne przed tysiącami lat. Nawet dwuletnie dzieci mówią „moja piłka, mój misio". Tutaj nastąpiła sztuczka retoryczna.
Rodzaje i formy własności prywatnej historycznie ulegały dużym zmianom. Zgadzam się, że własność prywatna w jakiejś mierze jest naturalna, ale można postawić tezę, że w zdecydowanie większym stopniu jest ona kwestią konstrukcji społecznej, która, co też należałoby wykazać, jest dosyć arbitralna. Nie twierdzę, że ta teza jest prawdziwa, ale wierzę, że można podać silne i przekonujące argumenty za jej prawdziwością. To chciałem zaznaczyć.

krl nie każdy pogląd, który uznaje daną instytucję za społeczny konstrukt, jest marksistowski. Żeby uznać taki pogląd za marksistowski, to trzeba co najmniej dodać, że dane pojęcie i instytucja zostało zdeterminowane przez środki produkcji.

krl
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 504
Rejestracja: 10 lis 2009, o 22:39
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Pomógł: 107 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: krl » 29 cze 2020, o 07:10

Slup pisze:
28 cze 2020, o 21:34
krl nie każdy pogląd, który uznaje daną instytucję za społeczny konstrukt, jest marksistowski. Żeby uznać taki pogląd za marksistowski, to trzeba co najmniej dodać, że dane pojęcie i instytucja zostało zdeterminowane przez środki produkcji.
Racja. Zamiast powiedzieć, że pogląd na naturę własności prywatnej przedstawiony przez Ciebie jest marksistowski powinienem był powiedzieć tylko, że marksiści by się z nim zgodzili. (I wielu innych ludzi też...)

ODPOWIEDZ