Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 17 paź 2020, o 17:44

Slup i inni poczytajcie sobie :

http://globalne-archiwum.pl/ksiega-giga ... ie-potopu/

Księga gigantów... I co znowu będziesz tłumaczył mi że giganci to tak naprawdę Nie-giganci za pomocą ekwilibrystyki słownej , za pomocą której mogę udowodnić, że Hitler pochodzi z księżyca, Elvis żyje a forum to jest kontrolowane przez szaraków...a Ty i Premislav to dzieci J. P. II...

Dodano po 2 godzinach 27 minutach 1 sekundzie:
Co trzeba robić, żeby potrafić udowodnić, że starożytny autor pisząc o gigantach ma na myśli zupełnie kogo innego...

Awatar użytkownika
Slup
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 419
Rejestracja: 27 maja 2016, o 20:49
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 17 razy
Pomógł: 133 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Slup » 18 paź 2020, o 21:35

A Ty Arku poczytaj sobie to:
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/zyci ... ly-2015-06

czyli o konkubinie Karola Wojtyły na portalu nacjonalistyczno-patriotycznym... I co znowu będziesz tłumaczył mi, że Wojtyła nie miał dzieci, Kinaszewska była bezdzietna i podważał fakt, że jestem jego wnukiem za pomocą słownej ekwilibrystyki...
arek1357 pisze:
17 paź 2020, o 20:11
za pomocą której mogę udowodnić, że Hitler pochodzi z księżyca, Elvis żyje
arek1357 pisze:
17 paź 2020, o 20:11
Dodano po 2 godzinach 27 minutach 1 sekundzie:
Co trzeba robić, żeby potrafić udowodnić, że starożytny autor pisząc o gigantach ma na myśli zupełnie kogo innego...
Starożytni autorzy Twoim zdaniem nie mogli używać metafor, pisać poezji, posługiwać się mitem do przekazania treści moralnych i filozoficznych? Według Ciebie wszystko pisali wprost, bo byli niewyrafinowani. To niestety jest stanowisko niezgodne ze stanem wiedzy historycznej i egzegezy biblijnej.

Poza tym jedyny gigant, jaki przychodzi mi teraz na myśl, to były prezes oraz twórca Młodzieży Wszechpolskiej, wybitny nacjonalista, katolik, homofob i adwokat, który został aresztowany przez reżim kilka dni temu.

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 18 paź 2020, o 21:52

Tak ten gigant to taki Judasz no cóż tacy też istnieją , najpierw walczył z systemem a potem oddał się na służbę ciemnej strony... Historia zna więcej takich...

Dodano po 10 minutach 54 sekundach:
Poczytaj sobie księgę Henocha i księgę Gigantów a zobaczysz, że opisane tam zdarzenia nie są literacką przenośnią , jest to całkiem naukowa relacja ze zdarzeń, które niewątpliwie miały miejsce...

a4karo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18547
Rejestracja: 15 maja 2011, o 20:55
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 3141 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: a4karo » 19 paź 2020, o 01:04

arek1357 pisze:
18 paź 2020, o 22:03
Tak ten gigant to taki Judasz no cóż tacy też istnieją , najpierw walczył z systemem a potem oddał się na służbę ciemnej strony... Historia zna więcej takich...

Judaszowi powinieneś być dozgonnie wdzięczny. Gdyby nie on, to cały misterny plan...

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 19 paź 2020, o 11:35

Idąc za ciosem będę wdzięczny i Giertychowi...

Awatar użytkownika
Niepokonana
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1023
Rejestracja: 4 sie 2019, o 11:12
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 203 razy
Pomógł: 7 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Niepokonana » 21 paź 2020, o 00:21

Cześć Arek, stęskniłam się za Twoimi śmiesznymi wypowiedziami. :)
Ale wiesz, że "ciemna strona mocy" to określenie pogańskie? Tj. niechrześcijańskie i nagminne posługiwanie się nim jest złe? A czytałeś "Spróchniały krzyż"?
Nie rozumiem też, jak się ma obrażanie "grzeszników" do Hitlera pochodzącego z Księżyca, moim zdaniem, te dwie rzeczy się ze sobą nie łączą.
Wiesz Slupie, Areczek ma trochę racji, mówiąc, że jest mnóstwo złych księży w Kościele, tylko wysnuwa złe wnioski. Chodzi o to, że oni powinni pozwolić ludziom żyć i przestać wpływać na prawodawstwo w Polsce. A tak poza tym Slupie, to jakie zalety ma chrześcijaństwo? Po co nam ono? Nie możemy wszyscy być ateistami?

Awatar użytkownika
Slup
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 419
Rejestracja: 27 maja 2016, o 20:49
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 17 razy
Pomógł: 133 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Slup » 21 paź 2020, o 09:49

Niepokonana pisze:
21 paź 2020, o 00:21
Wiesz Slupie, Areczek ma trochę racji, mówiąc, że jest mnóstwo złych księży w Kościele, tylko wysnuwa złe wnioski. Chodzi o to, że oni powinni pozwolić ludziom żyć i przestać wpływać na prawodawstwo w Polsce.
Inne prądy ideowe i instytucje, które są tych idei depozytariuszami, wpływają na prawodawstwo w Polsce w podobny sposób i przy użyciu podobnych mechanizmów. Dlaczego tylko Kościół lub szerzej chrześcijaństwo ma się od wszelkich politycznych wpływów odcinać (pomijając już fakt, że to technicznie niemożliwe)?
Ukryta treść:    
Niepokonana pisze:
21 paź 2020, o 00:21
A tak poza tym Slupie, to jakie zalety ma chrześcijaństwo? Po co nam ono? Nie możemy wszyscy być ateistami?
Możemy być wszyscy ateistami w Europie. W pewnym sensie nimi jesteśmy. Problem w tym, że nie potrafimy (a w każdym razie nie jest to proste) być ateistami niechrześcijańskimi.

W kwestii zalet chrześcijaństwa mogę Ci polecić książeczkę "Jezus Ośmieszony" wybitnego stalinowca Leszka Kołakowskiego. Absolutnie nie twierdzę, że ona udziela wyczerpującej odpowiedzi. Jest raczej dobrym wstępem do dalszych rozważań.

Awatar użytkownika
kmarciniak1
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 14 lis 2014, o 19:37
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 48 razy
Pomógł: 163 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: kmarciniak1 » 21 paź 2020, o 10:23

Slup pisze:
21 paź 2020, o 09:49
Ideologie mają swoje wielkie roszczenia. Dążą do kontrolowania ludzkich myśli poprzez zestawy "oczywistych" stwierdzeń. Jedyny sposób, by się im przeciwstawić i uzyskać względną wolność, to postawa krytyczna i poznawanie źródeł oraz struktury rozmaitych systemów ideowych (czyli studiowanie filozofii). Jeśli się tego zaniecha, to zostaje się zniewolonym przez zestaw obecnie dominujących "oczywistości".
Niepokonanej polecam w nawiązaniu do tego "Perwersyjny przewodnik po ideologiach" Sławoja Żiżka.
Slup pisze:
21 paź 2020, o 09:49
Możemy być wszyscy ateistami w Europie. W pewnym sensie nimi jesteśmy. Problem w tym, że nie potrafimy (a w każdym razie nie jest to proste) być ateistami niechrześcijańskimi.
Co jest złego w byciu ateistą chrześcijańskim? Ja na przykład pewnie takim jestem. Doceniam chrześcijańskie pojmowanie miłości(z drobną poprawką) większość tego co mówi papież Franciszek też jest dla mnie moralnie dobre. Plus bycie chrześcijańskim ateistą nie ogranicza światopoglądowo bo takim terminem określał się zarówno Bogusław Wolniewicz jak i robi to obecnie Sławoj Żiżek. Tylko ateiści zostaną zbawieni.

Awatar użytkownika
Slup
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 419
Rejestracja: 27 maja 2016, o 20:49
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 17 razy
Pomógł: 133 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Slup » 21 paź 2020, o 11:07

kmarciniak1 pisze:
21 paź 2020, o 10:23
Co jest złego w byciu ateistą chrześcijańskim?
W tej chwili uważam, że nie ma niczego złego.
kmarciniak1 pisze:
21 paź 2020, o 10:23
chrześcijańskim ateistą nie ogranicza światopoglądowo bo takim terminem określał się zarówno Bogusław Wolniewicz jak i robi to obecnie Sławoj Żiżek.
Według mnie Wolniewicz był manichejczykiem (tak jak Arek).

Awatar użytkownika
arek1357
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3981
Rejestracja: 6 gru 2006, o 09:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: blisko
Podziękował: 94 razy
Pomógł: 387 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: arek1357 » 21 paź 2020, o 12:35

Co jest złego w byciu ateistą chrześcijańskim?
Jakbyście nie wiedzieli te dwa pojęcia się wykluczają, równie dobrze zapytać mogę czy można być mądrym debilem...?

Z chrześcijaństwa nigdy nie wyniknie ateizm tak jak z prawdy fałsz, owszem z ateizmu może wyniknąć chrześcijaństwo tak jak z fałszu może wyniknąć prawda...Radzę wam podszkolić się z logiki a dokładnie z implikacji...

Dodano po 5 minutach 53 sekundach:
"ciemna strona mocy" to określenie pogańskie
Jasne dobrze mówisz ale używam tego jako słów co grzechem nie jest owszem wtedy będzie grzechem jeżeli zacznę używać ciemnej strony mocy już jako pewnej energii i np. zacznę rzucać klątwy wtedy to będzie grzechem tak gwoli wyjaśnienia. Np. taką ciemną stroną mocy niewątpliwie jest nekromancja, i mówiąc ,że pan Slup jest nekromantą stwierdzam pewien fakt (nie jest to grzechem), ale jak zacznę używać sam technik i zaklęć nekromanckich wtedy dopiero grzeszę...

ps. wcale bym się nie zdziwił jakby szanowny k. Slup był nekromantą wszak wielu wysokich rangą NKW-dzistów było nekromantami a nawet jest...

Dodano po 1 minucie 23 sekundach:
"Spróchniały krzyż" nie czytałem ale chętnie się na ten temat czegoś dowiem np. od Niepokonanej...

Dodano po 3 minutach 20 sekundach:
Manichejczykiem nie jestem ponieważ oni uznawali symetrię całkowitą między złem a dobrem, między demiurgiem a Bogiem to pogląd całkowicie fałszywy, (nie ma symetrii ona jest mocno zaburzona na rzecz dobra...)

Dodano po 5 minutach 2 sekundach:
A propo ateizmu chrześcijańskiego tego durnego pojęcia , chciałem nadmienić, że czasem słyszałem jak ktoś mówi, że jest takim humanistą matematycznym... w praktyce jest to taki bałwan co w życiu nie zrobił jednego zadania z matematyki a ma na ten temat dużo do powiedzenia różnych dyrdymałów...

Są i inni np. wielcy teoretycy pływania, którzy boją się wejść do wody, itd... i na tym poziomie pozostawiam to z gruntu fałszywe wasze pojęcie jak chrześcijanin ateistyczny, niedługo pojawi się być może takie pojęcie jak tęczowy katolik, przewodnik pedofil... itd...

Dodano po 8 minutach 31 sekundach:
Ja to zaraz was sprowadzę do pionu, otóż:

Byliście prawie wszyscy ochrzczeni , chodziliście na religię, byliście u komunii i bierzmowania , co tydzień do kościółka z babcią a potem przyszły studia, praca, staliście się bardziej "nowocześni", "na topie" i zaczęło zgrzytać u was z wiarą , zaczęliście czytać i słuchać tych, których nie powinniście w większości zdegenerowanych zboczeńców i odszczepieńców , i skutkiem tego chcecie teraz do waszej zaistniałej jakże tragicznej sytuacji dopasować jakieś fajne określenie i tak powstaje błędna forma "ateizmu chrześcijańskiego", którego żadna tradycyjna nauka nie zna...

Awatar użytkownika
Premislav
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15011
Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 145 razy
Pomógł: 4975 razy

Re: Off-topic, czyli dyskusje na każdy temat

Post autor: Premislav » 21 paź 2020, o 13:09

arek1357 pisze:Jakbyście nie wiedzieli te dwa pojęcia się wykluczają, równie dobrze zapytać mogę czy można być mądrym debilem...?
To prawda, że nie można być jednocześnie chrześcijaninem i ateistą, ale wbrew pozorom, jakie stwarzają nazwy, chrześcijański ateizm pod to nie podchodzi (bo chrześcijański ateista nie jest chrześcijaninem). Ogólniej mianem chrześcijańskich ateistów można określić ateistów, którzy wychowali się w kulturze chrześcijańskiej i czerpią z niej swój system wartości, w dużym stopniu cenią chrześcijaństwo (bo można też razem z wiarą porzucić w pewnym stopniu i system wartości, ale wcale nie trzeba), tutaj np. dyskusyjne, czy przykładem był Wolniewicz (deklaratywnie na pewno, natomiast dawał dojść do głosu w swoich opiniach postawom zdecydowanie niechrześcijańskim, jak nawoływanie do zatapiania łodzi z uchodźcami). W węższym rozumieniu chrześcijański ateizm to pewne spektrum nurtów filozoficznych i teologicznych. Zgodnie z jednym (baaaardzo z grubsza, uproszczenia wręcz karygodne) Bóg w osobie Jezusa naprawdę *umarł* na krzyżu, nie istnieje, natomiast pozostała po nim spuścizna w postaci miłości bliźniego i moralności. Niektóre inne nie uznają w ogóle boskości Jezusa, bardziej postrzegają go jako przykład do naśladowania, nauczyciela.

NB ja jestem humanistą matematycznym i jestem zaiste bałwanem, z trudem zdałem topologię czy analizę funkcjonalną, więc to by się zgadzało. :D Choć z drugiej strony zrobiłem więcej niż jedno zadanie z matematyki, znacznie więcej (i szkoda, lepiej było iść na studia humanistyczne i się tak nie męczyć, trudno przypuszczać, że przy takim wyborze mógłbym jeszcze gorzej sobie poradzić).

Dodano po 7 minutach 24 sekundach:
arek1357 pisze:Byliście prawie wszyscy ochrzczeni , chodziliście na religię, byliście u komunii i bierzmowania , co tydzień do kościółka z babcią a potem przyszły studia, praca, staliście się bardziej "nowocześni", "na topie" i zaczęło zgrzytać u was z wiarą , zaczęliście czytać i słuchać tych, których nie powinniście w większości zdegenerowanych zboczeńców i odszczepieńców , i skutkiem tego chcecie teraz do waszej zaistniałej jakże tragicznej sytuacji dopasować jakieś fajne określenie i tak powstaje błędna forma "ateizmu chrześcijańskiego", którego żadna tradycyjna nauka nie zna...
Nie wiem, jak w przypadku innych, ale do mnie to nie pasuje. Wątpliwości co do wiary miałem już w wieku 11, 12 lat, na lekcjach religii dyskutowałem z katechetami, przestałem wierzyć mając jakieś 15-16 lat i wtedy zdecydowanie nie byłem „modny" (przynajmniej w swoim środowisku). Zresztą jak ktoś mnie zna, to wie, że jestem zaprzeczeniem podążania za modą (wystarczy powiedzieć, że pierwszego smartfona miałem w 2016 roku, a konto na facebooku założyłem też jakoś w 2017 roku albo nawet później).
Wydaje mi się, że w moim odejściu od wiary istotne było to, że księża z dwóch najbliższych parafii angażowali się politycznie (na ile mogli, m.in. kolportując pisowską prasę i przemycając odpowiednie treści w kazaniach), a także to, że moi rodzice są niewierzący (mama to wręcz antyklerykałka), toteż nie zmuszali mnie do uczęszczania na mszę (chodziłem, bo „chciałem" i przestałem z tego samego powodu).
Nawet posunąłbym się do mocnego stwierdzenia, że jeśli dla kogoś „bycie na topie" jest wartością (w wymiarze poglądów, a nie np. posiadanych gadżetów, elementów ubioru czy aplikacji), to jest półmózgiem. Myślę, że ta awersja do intelektualnych mód miała swego czasu pewien wpływ na mój życzliwy stosunek do konserwatyzmu i nacjonalizmu.

ODPOWIEDZ