Krawszewski, J. (2017). Wstęp do matematyki. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN/WNT, s. 20.Rozważmy następujące, niepoprawne rozumowanie:
Jeśli \(\displaystyle{ x + 2 = \sqrt{4 - x}}\), to \(\displaystyle{ x^2 + 4x + 4 = 4 - x}\), więc \(\displaystyle{ x = -5}\) lub \(\displaystyle{ x = 0}\). Zatem liczby \(\displaystyle{ -5}\) i \(\displaystyle{ 0}\) są rozwiązaniami równania \(\displaystyle{ x + 2 = \sqrt{4 - x}.}\)
Okazuje się, że wskazanie przyczyny niepoprawności tego rozumowania może sprawiać kłopoty - studenci często za błąd uważają podniesienie obu stron wyjściowej równości do kwadratu, gdyż w szkole nie pozwalano tego robić. Tymczasem z równości dwóch liczb wynika przecież równość ich kwadratów, czyli problem leży gdzie indziej. Zacznijmy od sformalizowania zapisu. Fakt, że liczba rzeczywista \(\displaystyle{ a}\) jest rozwiązaniem równania \(\displaystyle{ x + 2 = \sqrt{4 - x}}\) możemy wyrazić następująco:
\(\displaystyle{ x = a \implies x + 2 = \sqrt{4 - x}.}\)
Wobec tego, po wykorzystaniu tautologii \(\displaystyle{ (p \implies r) \land (q \implies r) \implies (p \lor q \implies r)}\) tezę naszego rozumowania możemy zapisać tak
\(\displaystyle{ x = -5 \lor x = 0 \implies x + 2 = \sqrt{4 - x}.}\)
Jeśli teraz przyjmiemy oznaczenia
\(\displaystyle{ p = (x + 2 = \sqrt{4 - x}), \quad q = (x = -5 \lor x = 0),}\)
to widzimy, że nasze rozumowanie ma postać
\(\displaystyle{ (p \implies q) \implies (q \implies p),}\)
a zatem jest niepoprawne.
Czy dobrze rozumiem, że formalnie rzecz biorąc nie mogę napisać, że
\(\displaystyle{ x-1=0}\), więc \(\displaystyle{ x = 1}\), zatem \(\displaystyle{ x = 1}\) jest rozwiązaniem rówania \(\displaystyle{ x-1 = 0,}\) bez wcześniejszego uzasadnienia, że równania \(\displaystyle{ x-1=0}\) i \(\displaystyle{ x=1}\) są równoważne? Pomijam oczywistość równoważności tych dwóch równań, chodzi mi o formalną poprawność rozumowania. Taki jest cel dydaktyczny tego przykładu czy się rozminąłem z intencją autora?
Gdy uzasadnimy, że liczby \(\displaystyle{ -5}\) i \(\displaystyle{ 0}\) są rozwiązaniami, to uzasadnimy równoważność \(\displaystyle{ p}\) i \(\displaystyle{ q.}\)
Jeśli \(\displaystyle{ x + 2 = \sqrt{4 - x}}\), to \(\displaystyle{ x^2 + 4x + 4 = 4 - x}\), więc \(\displaystyle{ x = -5}\) lub \(\displaystyle{ x = 0}\). Równocześnie liczby \(\displaystyle{ -5}\) i \(\displaystyle{ 0}\) są rozwiązaniami równania \(\displaystyle{ x + 2 = \sqrt{4 - x},}\) bo \(\displaystyle{ -5+2 = \sqrt{4- (-5)}}\) i \(\displaystyle{ 0+2 = \sqrt{4+0}.}\)
Co formalnie jest już poprawne(?), tylko nie pomaga w algorytmizacji rozwiązywania równań. Zatem wnioskiem z tego przykładu może być fakt, że należy znać lub przynamniej wiedzieć, że istnieją algorytmy przekształcania równań tak, aby były równoważne i algorytmy te są udowodnione. Czy zupełnie nie o to chodzi?

