Otóż mam przed sobą taki dylemat i głowię się z nim od kilku dni. Przede mną decyzja odnosnie tego czy pisać, czy nie, maturę z fizyki (podstawa). Uważam siebie za całkiem dobrego z tej dziedziny, jednak "źle zacząłem" naukę tego przedmiotu przez co o ile uczę się na bieżąco - dany materiał umiem, jednak po dłuższym czasie (nie korzystam z tego w żaden sposób) po prostu nie pamiętam części/większości rzeczy. Oceny o niczym nie świadczą, choć są 5tkami. Tak więc pytanie do was - warto pisać maturę z fizyki podstawową? Idę w kierunku informatycznym (coś z programowaniem) na Uniwerek/Politechnikę we Wrocławiu (o ile się dostanę) i zastanawiam się czy jest sens się uczyć w porównaniu do profitu jaki z tego dostanę.
Oprócz tego ważne pytania:
1. Czy w internecie znajdują się jakieś materiały (najlepiej po polsku, bo uczyć się do matury z angielskich to chyba nie najlepszy pomysł ), z których mógłbym wszystkie główne działy przypomnieć sobie?
2. Czy jest gdzieś w internecie/zna ktoś coś w stylu spisu treści (działy i co z danych działów trzeba umieć) czy czegośw ten deseń, co potrzebuję umieć na maturę? Chodzi mi o coś jak np. z matematyki:
Potem mógłbym z takiej listy się uczyć kolejnych punktów w łatwy sposób (taki sposób nauki wolę).x1. Funkcje
- liniowa
- kwadratowa
- wykładnicza
- logarytmiczna
- obliczanie miejsc zerowych
...
x2. Planimetria
- trójkąty
- czworokąty
- n-kąty
- własności itp itd.
Zastanawiam się czy w ogóle warto, bo z tego co słyszałem nisko bardzo przeliczają punkty (lepiej mi pójdzie na pewno mata ang i informatyka z matury - wszystkie 3 rozszerzone przedmioty).



